Forza Persja!

 


Cały świat płaci i długo będzie płacił za rasistowskie wizje syjonistów, którym zamarzył się "Wielki Izrael". Wszystko miało być spacerkiem: zdradziecki napad, zamordowanie kierownictwa Iranu i po sprawie. Rzeczywistość okazała się jednak mniej wesoła. Okazało się, że na miejsce każdego zamordowanego przywódcy jest przygotowanych następnych czterech. Dowodzenie armią zostało zdecentralizowane i teraz Iran ma 31 sztabów.

Irańczycy jasno określili strategię i konsekwencje swoich działań i jak dotąd nie blefowali. To nie wyrok śmierci dla ropy Arabii Saudyjskiej, ropy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ropy Kuwejtu, ropy Bahrajnu i każdego innego kraju, który odegrał rolę w agresji Izraela i USA na Iran. Ale wszystkie państwa Zatoki Perskiej, które uwierzyły kiedyś, że mogą sobie kupić opiekę USA zapłacą ogromną cenę.

Zarówno Izrael, jak i Stany Zjednoczone już wiedzą, że zmiana reżimu w Iranie jest niemożliwa i że naród irański będzie stawiał opór i walczył do końca. Dlatego też to, co teraz robią agresorzy, to zadbanie o to, aby kraj, irański rząd, który rządzi i będzie rządził, naród irański był maksymalnie zubożały.

Próbują trwale ograniczyć zdolność Iranu do produkcji gazu, ropy naftowej i energii, uniemożliwiając mu generowanie dochodów. Iran zapowiedział, że jeśli miałby upać to nie będzie jedynym krajem, który upadnie w ten sposób. Uważam, że to początek jednego z największych błędów w historii popełnionych przez uSSrael. Po raz kolejny jesteśmy świadkami tego, jak Izrael stwarza warunki sprzyjające globalnej katastrofie.

Kiedy świat w końcu zrozumie, że największym zagrożeniem dla całej planety jest Izrael? Izrael właśnie zrobił coś – bo jest żałosnym narodem – co będzie miało globalne reperkusje.

Chiny zostały zaatakowane, Indie zostały zaatakowane, Europa została zaatakowana, ponieważ atakowana jest nie tylko irańska energia: to energia regionalna; wszystko jest ze sobą powiązane. To bardzo negatywny, niebezpieczny i niepokojący rozwój sytuacji.

Irański odwet: powinni to zrobić. To znaczy, to są konsekwencje, związek przyczynowo-skutkowy, i cieszę się, że Iran to robi. Mam nadzieję, że uderzą mocno, bardzo mocno. Mam nadzieję, że kiedy skończą, to nie będzie tylko symboliczne. Muszą to zademonstrować i demonstrują teraz bo tylko tak można obudzić ludzi.

Nikogo nie obchodzą Irańczycy; nikogo nie obchodzi, że aby zabić Alego Larijaniego i jego syna, zniszczyli cały kwartał miasta. To zbrodnia wojenna, dosłowna definicja zbrodni wojennej. To właśnie zrobili żydowscy i amerykańscy zbrodniarze i się tym chwalą. Dwa razy zaatakowali szkołę, zabili 175 dziewcząt: nikogo to nie obchodzi. Pierwsza amerykańska rakieta zabiła dziewczynki, druga nadleciała po kilkudziesięciu minutach, żeby zamordować ratowników. Jeśli to nie jest zbrodnia wojenna z cyniczną premedytacją to co nią jest? 

Benzyna kosztuje już 7 zł, diesel 8 ale jestem pewny, że to jeszcze nie koniec.  Tak to działa. A jedyny sposób, żeby obudzić Amerykanów, Europejczyków i cały świat: uderzyć ich po portfelu.

Gdy poseł Braun udał się do ambasady irańskiej, żeby wpisać się do księgi kondolencyjnej to wzbudził oburzenie, najpierw amerykańskiego namiestnika na Polskę, żyda, który w normalnym, suwerennym państwie dawno dostałby kopa. Polskojęzyczni politycy warszawscy (nie mogę napisać "polscy") z prezydentem na czele pospieszyli z kondolencjami bo zginęło kilku agresorów. Brzydzę się tą chołotą, która służy wszystkim tylko nie Polsce. Będą się smażyć w piekle.

Cóż, Iranie, nadszedł czas, by nacisnąć guziki i sprawić, żebyśmy przejęli się tobą. Spraw, by ból dotarł do serc. Najwyraźniej nie dotarłeś jeszcze do naszych serc, bo nasze serca są z kamienia. Nie przelano żadnej łzy za te dziewczynki, ani za 100 osób, które zginęły, by żydowscy agresorzy mogli pochwalić się, że zabili Alego Laridżaniego, nie przyznając, że jego zabicie niczego nie zmienia: instytucje wciąż istnieją. Są ludzie gotowi go zastąpić, a on po prostu staje się męczennikiem, który motywuje tych, którzy pozostali.

Czas, aby Iran zagrał kartą Cieśniny Ormuz na całego. Wszystkie tankowce wiozące ropę do krajów, które nałożyły i stosowały bezprawne sankcje wobec Iranu przez dziesięciolecia z monarchii goszczących amerykańskie bazy (które oczywiście muszą zniknąć) powinny płacić solidne myto. W ten sposób Iran choć trochę zrekompensowałby sobie poniesione straty.

Zamknięcie Cieśniny Ormuz kładzie kres przekonaniu, że Stany Zjednoczone mają kontrolę. Nie, Iran pokazał, że to on ma kontrolę. Tylko Iran decyduje teraz, co przechodzi przez Cieśninę Ormuz. 

Ciekawe czy do polskojęzycznych polityków z Warszawy dotarło ile są warte gwarancje USA? Czy dotarło do tych zakutych łbów, że każdy amerykański żołdak na naszej ziemi nie zwiększa naszego bezpieczeństwa ale wręcz odwrotnie? Nasi żołnierze często sami muszą sobie kupować brakującą odzież czy buty a państwo polskie gości i karmi kilkanaście tysięcy obcych żołdaków, których nawet nie można ścigać, gdy popełnią przestępstwo. Żaden suwerenny, poważny kraj nie godzi się na obecność obcych wojsk na swoim terytorium.

A zbrodniarze z uSSraela? Zabiją następnego Laridżaniego czy prezydenta? Iranu to nie obchodzi: oni mają instytucje. Walczycie z narodem, a nie z jednostkami.

Być może jedną z konsekwencji tej wojny będzie unicestwienie "monarchów", których Brytyjczycy obsadzili u władzy. Nikt z nich nic nie zarobił. Nie są to ludzie, którzy budowali z intelektualną solidnością i moralną prawością swoje kraje. Pewnego dnia wielbłąd oddał mocz na pustyni i trysnęła ropa. Zatrudnili Amerykanów i Brytyjczyków, aby wydobyli ją z ziemi w zamian za pieniądze. 

W Emiratach 85% armii stanowią najemnicy. Emiraccy mężczyźni nie zakasują rękawów pod palacym słońcem: siedzą w klimatyzowanych biurach i wydają pieniądze z ropy naftowej. To nie są dobre narody. Kryją się za fasadą intelektualizmu, budując nowy Luwr Bliskiego Wschodu. Co się stanie, gdy pola naftowe zostaną zniszczone, nie będzie już wody, bo zakłady odsalania wody zostaną wysadzone w powietrze, a hotele pozostaną puste? Te wyspy w kształcie palm ulegną erozji, bo nikt nie będzie ich utrzymywał. Kiedy tracą ropę, tracą wszystko. Dubaj jest skończony. Kraje Zatoki Perskiej nie mogą już gwarantować stabilności. 

Bez wody nie masz nic i nie ma planu B. Jeśli te narody nie zaprzestaną tego, co robią Iranowi, Iran zmiecie je z powierzchni ziemi, niszcząc ich zakłady odsalania wody. Niech piją ropę.

Gdybym był Iranem, natychmiast zaatakowałbym izraelskie zakłady, żeby wyeliminować Izrael już teraz. Izrael może próbować importować wodę z Europy, ale to będzie ich życie: tankowce na morzu i ludzie stojący w kolejkach z kanistrami. Koniec z bieżącą wodą w kranach. Koniec z Izraelem, to rak planety. Iran może chcieć dać państwom Zatoki Perskiej kolejną szansę. Jeśli nie skorzystają będą musieli pić ropę. Zasługują na to. 

Nigdy nie będę płakał nad Izraelem: póki jest niszczony, będę się radował, bo to rak toczący ludzkość. Zbrodniczy reżim syjonistyczny wykorzystuje okazję, że oczy świata skierowane są na Iran i rozpoczął ludobójstwo w południowym Libanie. Już prawie milion Libańczyków zostało wygonionych ze swoich domów. Czy warszawscy politycy, którzy płaczą po każdym zabitym banderowcu powiedzieli choć jedno słowo protestu? Oczywiście, że nie! Jakże by mogli krytykować swoich żydowskich panów?

Kiedy płacisz coraz wyższe ceny za benzynę, za gaz to pamiętaj, że to przez Izrael. Ten pasożytniczy byt wysysa krew ze świata i musi zostać wytępiony. Państwo "żydowskie" musi zniknąć. Iran ma ku temu środki. Żydzi, którzy potrafią żyć, tak jak kiedyś, w zgodzie z Palestyńczykami, zostaną. Reszta ucieknie, większość i tak ma dwa paszporty. W tym, niestety, także polskie.

-----------------------------------------------------------------------
Jeśli doceniasz to co robię i uważasz, że to potrzebne możesz postawić małe piwo albo dużą kawę :)
Nie wpuszczam żadnych reklam, żebyś miał komfort czytania.
PL 07 1020 3352 0000 1602 0343 3562
Dopisek - "Wsparcie bloga"
Z góry dziękuję, Jarek Ruszkiewicz 

Komentarze