Perwersja seksualna i mizantropia w Talmudzie

 


Czymże są systemy religijne, jeśli nie przewodnikami etycznymi? Każda religia szanująca swoją wartość musi dawać swoim wyznawcom konkretną koncepcję dobrego życia – cnoty, sprawiedliwości i prawości. Musi oferować koncepcję tego, co uznaje się za dobre na tym świecie; musi wyjaśniać, jak człowiek może być dobry i jak ludzie zbiorowo mogą stworzyć dla siebie najlepsze możliwe życie. Te rzeczy będą naturalnie powiązane z konkretną koncepcją Boga (lub bogów), ale mimo to, rezultatem muszą być konkretne i konkretne normy etyczne; w przeciwnym razie wyznawcy będą w dużej mierze pozostawieni w niewiedzy co do tego, jak prowadzić właściwe życie.

Judaizm nie jest wyjątkiem. Podstawowy zarys tej religii znajduje się oczywiście w żydowskiej Biblii, Starym Testamencie (Tanach). Niestety, z etycznego punktu widzenia Stary Testament to kompletna klapa: nakazy moralne są liczne, ale są niejednoznaczne, sprzeczne, jałowe i arbitralne. Co gorsza, prowadzą do katastrofalnych i odpychających postaw, co zaraz pokażę.

Zacznę więc od etyki Starego Testamentu. Najbardziej oczywistym elementem tego bałaganu są Dziesięć Przykazań (Wj 20), ale są one albo tak oczywiste, że aż bezsensowne („czcij swoich rodziców”, „nie kradnij”, „nie zabijaj”), albo tak abstrakcyjne, że aż pozbawione znaczenia („nie miej innych bogów”, „świętuj szabat”, „nie używaj imienia Bożego nadaremno”). Naprawdę niewiele tu jest do naśladowania, a już na pewno nic, co wskazywałoby na boskie pochodzenie, czego można by oczekiwać od wszechwiedzącego i nieskończenie dobrego Boga.

Ale jest jeszcze gorzej. Według tradycji żydowskiej, w samej Torze jest dokładnie 613 „przykazań ”! (Księga Rodzaju, Wyjścia, Kapłańska, Liczb i Powtórzonego Prawa). Za każdym razem, gdy ktoś zostaje poinstruowany, żeby coś zrobić lub czegoś nie robić, jakiś rabin zamienia to w „przykazanie”. Co za bałagan! A ile przykazań jest w całym Starym Testamencie? Na pewno są ich tysiące.

A potem jest wiele nieścisłości i sprzeczności. Jak na przykład „nie zabijaj” kontrastuje z licznymi wezwaniami Boga do Żydów, by mordowali niewinnych? Pomyślmy tylko o biednych Kananejczykach, Hetytach, Amorytach i innych, których Bóg nakazuje „doszczętnie wytępić” (Pwt 20,17); lub nieszczęsnych Midianitach, których Bóg nakazuje wymordować tysiącami (Lb 31). [1] A nie wspominając o wezwaniu Boga do Żydów, by „wymazali pamięć o Amaleku spod nieba” (Pwt 25,19) – co jest niczym innym jak wezwaniem do ludobójstwa. Amalekici, w postaci Palestyńczyków, Irańczyków i Libańczyków, z pewnością cierpią w tej chwili z powodu sporego stopnia „splamienia”. W końcu, kto zakwestionuje słowo Boże?

Jak to możliwe, że Mojżeszowi nakazano „zrabować” i ograbić Egipcjan (Wj 12,36), skoro zaledwie kilka wersetów dalej nakazano mu „nie kraść” (Wj 20,15)? Jak to możliwe, że „grzechy ojców są grzechami synów” (Wj 20,5; 34,7), a mimo to Ezechiel informuje nas, że „syn nie poniesie winy ojca” (Ez 18,20)? Jak to możliwe, że „nie będziesz uciskał cudzoziemca” (Wj 23,9), a mimo to „możesz kupować niewolników i niewolnice spośród narodów, które są wokół ciebie” (Kpł 25,44)? Powodzenia w zrozumieniu tego.

Właściwie, sporo zamieszania znika, gdy uświadomimy sobie, że Stary Testament to żydowska Biblia; został napisany przez Żydów, dla Żydów i o Żydach. Nic w nim nie jest przeznaczone dla pogan. Słynne Dziesięć Przykazań obowiązuje tylko wśród Żydów; kradzież, „chciwość”, a nawet zabójstwo są dozwolone w kontaktach z nie-Żydami. Wszystkie te piękne powiedzenia o „bracie” i „bliźnim” odnoszą się tylko do „brata Żyda” i „sąsiada Żyda”. Jeśli jesteś nie-Żydem i uważasz, że cokolwiek ze Starego Testamentu dotyczy ciebie, powinieneś to poważnie przemyśleć.

W rzeczywistości zdecydowana większość konkretnych odniesień do pogan w Starym Testamencie ma charakter negatywny: Niewolnicy? Nie-Żydzi. Zabici, ograbieni, „zmazani”? Nie-Żydzi. Zawieranie uczciwych umów („przymierzy”) z nie-Żydami? Nie (Wj 34,12). Utrzymywanie relacji z nie-Żydami? Nie (Pwt 7,3). Okazywanie miłosierdzia lub pobłażliwości nie-Żydom? Nie (Ps 106,34). Wyzyskiwanie nie-Żydów poprzez lichwę? Jasne! (Pwt 23,20). Podsumowując, poganie nadają się do niewolnictwa, lichwy, wyzysku, kradzieży i morderstwa, ale niewiele więcej. Tyle z waszej „świętej” Biblii.

Wszystko to jest zgodne z ogólnie żydowskim, suprematycznym poglądem Starego Testamentu. Żydzi są oczywiście „wybrani” przez Boga; otrzymali „daną” Ziemię i jej mieszkańców; i Bóg nakazał im dominować i rządzić. W rzeczywistości dwa dominujące tematy Starego Testamentu, z perspektywy nieżydowskiej, to (1) ustanowione przez Boga żydowskie panowanie nad Ziemią oraz (2) żydowska pogarda lub nienawiść do nie-Żydów, czyli mizantropia. Są to straszliwie zgubne cechy same w sobie, ale gdy połączą się i staną się cechami definiującymi całą grupę etniczną, z pewnością nastąpią poważne kłopoty.

Od Starego Testamentu do Miszny do Talmudu

Stary Testament, o ile nam wiadomo, był tworzony przez wiele stuleci przez różne osoby, wyłącznie Żydów, i przybrał formę przypominającą współczesność około 350 r. p.n.e. Znaczna część ST to historia i genealogia, wraz z opowieściami o różnych wydarzeniach i eskapadach narodu żydowskiego, ale „przykazania” etyczne, jak zauważono, są niejasne i niejednoznaczne. W rezultacie żydowscy rabini zaczęli debatować nad rzeczywistym znaczeniem ST dla codziennego życia ludzi, zwłaszcza po klęsce zadanej im przez Rzymian w latach 70, 115 i 135 n.e. Około 100 rabinów zabrało się do pracy, tworząc nowy dokument – ​​zwany Miszną – który próbował przełożyć liczne historie i nakazy ST na powszechne, codzienne wymagania. Miszna była tworzona przez kilka dekad, aż do jej ujednolicenia około 250 r. n.e. i zawierała równowartość około 200 000 słów angielskich. (Dla porównania, Stary Testament w języku angielskim liczy około 600 000 słów.)

Warto poświęcić chwilę na przyjrzenie się strukturze tego dokumentu. Miszna podzielona jest na sześć części ( sedarim ): 1) Zeraim („Nasiona”), 2) Moed („Święto”), 3) Nashim („Kobiety”), 4) Nezikin („Szkody”), 5) Kodashim („Święte przedmioty”) i 6) Tahorot („Czystości”). [2] Każdy seder podzielony jest z kolei na szereg nazwanych „traktatów”, które z kolei dzielą się na rozdziały. Poniżej podsumowano ich liczbę:

Zeraim: 11 traktatów, łącznie 74 rozdziały

Moed: 12 traktatów, 88 rozdziałów

Nashim: 7 traktatów, 71 rozdziałów

Nezikin: 10 traktatów, 72 rozdziały

Kodashim: 11 traktatów, 90 rozdziałów

Tahorot: 12 traktatów, 126 rozdziałów

Gdy tylko Miszna została ugruntowana, inni rabini natychmiast zaczęli ją analizować i komentować. Komentarze te szybko się rozrastały, obejmując wewnętrzne debaty, spekulacje, „komentarz do komentarza” i tak dalej. Co więcej, proces analizy powodował, że wielu rabinów odchodziło od tematu, często o znacznej długości, ale być może nawet nie bezpośrednio związane z pierwotnym tematem. Z czasem możemy sobie doskonale wyobrazić, jak wykładniczo mógł rozrastać się ten komentarz.

Co gorsza, istniały dwa ośrodki analityczne, jeden w Jerozolimie, a drugi w Babilonie. Ostatecznie żydowscy uczeni zebrali różne komentarze do tzw. „Gemary”, czyli „uzupełnienia” oryginalnej Miszny. Jednak biorąc pod uwagę dwa ośrodki nauki, powstały dwie Gemara – jedna w Jerozolimie, a druga w Babilonie, obie około 500 roku n.e. Są one ogromne: każda Gemara zawiera około 2,5 miliona słów w języku angielskim, czyli około 10 razy więcej niż oryginalna Miszna.

Ostatnim i oczywistym krokiem było zatem połączenie oryginalnej Miszny z Gemarą, aby stworzyć jeden, gigantyczny dokument zawierający najpełniejsze ucieleśnienie żydowskiej nauki i teologii na przestrzeni wieków: Talmud . Ponieważ istnieją dwie Gemary, technicznie rzecz biorąc, istnieją dwa Talmudy : bardziej powszechny Talmud Babiloński i mniej powszechny Talmud Jerozolimski. Oba zawierają tę samą oryginalną Misznę, ale uzupełniają ją różnymi interpretacjami i analizami – różnymi Gemarami – z różnych perspektyw.

W związku z tym Talmud Babiloński („ten” Talmud) jest ogromnym dziełem: liczy około 2,7 miliona angielskich słów, co odpowiada około 18 tomom standardowej encyklopedii World Book . (Moje osobiste wydanie World Book z 2003 roku liczy 21 tomów, więc mniej więcej tyle samo, co Talmud). Prawdziwie „encyklopedyczna” żydowska mądrość.

Dla tych z nas, nie-Hebrajczyków, którzy mogliby podjąć się analizy tej potworności, posiadanie dobrego angielskiego tłumaczenia jest niezbędne — najlepiej internetowego. Korzystałem z dwóch: www.sefaria.org (preferowane) i www.chabad.org . Niestety, i prawdopodobnie celowo, żadna ze stron nie ma jasnego i logicznego podziału różnych sederim i traktatów. Strona główna Sefarii wymienia około 14 podstron „biblioteki”, z których dwie to „Talmud” i „Miszna”. Strona Miszny wymienia wszystkie sześć sederim i odpowiadające im traktaty. Na stronie Talmudu , na samej górze, znajdziemy dwie wersje — babilońską (domyślną) i jerozolimską. Poniżej znajdziemy sześć sederim („Seder Zeraim” itd.), a na końcu linki do około 15 tak zwanych mniejszych traktatów, po których następuje kilka oddzielnych komentarzy, starożytnych i współczesnych.

Ale jak wspomniano, nadal jest to mylące. Strona Talmudu, w Seder Zeraim, wymienia tylko jeden traktat (Berachot), podczas gdy w rzeczywistości jest ich w sumie 11; można je znaleźć tylko na stronie Miszny, pod tym samym sederem. Jednak strona „ Berachot ” w Talmudzie jest numerowana inaczej niż strona „ Berachot ” w Misznie , mimo że tekst jest (najwyraźniej) ten sam. Aby jeszcze bardziej zamącić obraz, strona Talmudu Jerozolimskiego , w Seder Zeraim, wymienia wszystkich 11 traktatów. To rzeczywiście mylące. Żydzi z pewnością nie ułatwiają życia nam, biednym poganom.

Jeśli w tym momencie czytelnikowi zaczyna się kręcić w głowie, jest to całkowicie zrozumiałe; nie bez powodu wymyślono określenie „logika talmudyczna”.

Naprawdę złośliwa treść

Jak można sobie wyobrazić, spora część Talmudu jest zupełnie przyziemna: trywialne i absurdalnie szczegółowe komentarze i argumenty na temat wszelkiego rodzaju codziennych spraw, od gotowania, handlu, rolnictwa, relacji międzyludzkich, po ciekawsze uwagi na temat etyki, seksualności i interakcji z przerażającymi „gojami”, nie-Żydami.

Jak pokażę poniżej, niektóre z tych uwag są naprawdę obrzydliwe; należy jednak pamiętać, że – jak w przypadku większości komentarzy religijnych – wśród „ekspertów” panuje różnorodność poglądów i opinii. Nie wszyscy się ze sobą zgadzają i nie wszyscy są odrażający. Niestety, wszystkie są udokumentowane w Talmudzie, a zatem każdy Żyd, niezależnie od pochodzenia, może się nimi posłużyć, aby uzasadnić swoje działania. Słusznie ujął to niemiecki pisarz Theodore Fritsch już w 1922 roku:

[W] Talmudzie z jego komentarzami można znaleźć najrozbieżniejsze opinie rabiniczne, a jego doktryny i wyjaśnienia często sobie przeczą. Jest to jednak równoznaczne ze stwierdzeniem, że każdy wierny Żyd może uznać za autentyczną dowolną doktrynę i wyjaśnienie, które najlepiej odpowiadają jego celom w danym momencie. Tak więc, gdy jeden fragment brzmi: „nie wolno ci kłamać, oszukiwać ani okradać goja”, a inny rabin mówi: „w pewnych okolicznościach możesz to zrobić”, sumieniu Żyda wierzącego w swój Talmud przyznaje się większą swobodę. Może on postępować w ten lub inny sposób, a i tak będzie w zgodzie z prawem i pozostanie pobożnym i ortodoksyjnym Żydem. [3]

Stąd nawet najgorsze z tego, co czytamy poniżej, wciąż jest „żydowskim prawem” i wciąż może kierować żydowskimi działaniami, niezależnie od tego, jak bardzo jest naganne. Fritsch podkreśla właśnie ten punkt: „Najbardziej intelektualne pisma rabiniczne w rzeczywistości dowodzą, że wśród Żydów całkowicie brakuje poczucia prawdziwej moralności i świadomości etycznej. Nie ma dla nich dobra i zła; wszystko ocenia się na podstawie chwilowej korzyści” (s. 140). Chciałbym ponadto zauważyć, że nie tylko ortodoksyjni Żydzi czują się zobowiązani do przestrzegania Talmudu; nawet świeccy, niereligijni Żydzi czerpią swoje moralne wskazówki, choćby podświadomie, z udokumentowanej tam długoletniej tradycji żydowskiej.

Cóż zatem znajdujemy w Talmudzie? Mnóstwo dziwnych, osobliwych, niepokojących, szokujących i obraźliwych rzeczy. Są one oczywiście głęboko ukryte i rzadko wspominane w kulturalnym towarzystwie – a jednak są tam obecne i zasługują na odrobinę światła, jeśli chcemy lepiej zrozumieć naród żydowski, jego motywacje i etykę. Pozwólcie, że omówię kilka z sześciu sederim i przytoczę kilka, nazwijmy to, interesujących fragmentów. [4]

Pierwszy seder, Zeraim, zawiera ciekawy fragment o „marzeniach o gównie”:

Dla osoby, która oddaje stolec we śnie, jest to dobry omen, jak powiedziano: „Kto się schyla, szybko zostanie uwolniony; nie zejdzie do grobu, umierając, i nie zabraknie mu chleba” (Izajasz 51:14). Gemara zauważa, że ​​dotyczy to tylko sytuacji, gdy nie wyciera i nie brudzi sobie rąk. ( Berachot 57a,14 )

Zatem sen o sraniu przynosi szczęście, z uwagi na to, co jest napisane w Księdze Izajasza. W rzeczywistości cytowany fragment z Księgi Izajasza jest dość tajemniczy i wydaje się nie mieć nic wspólnego z defekacją; ale taka jest nasza talmudyczna logika. Być może my, goje, jesteśmy po prostu zbyt tępi, by pojąć głębsze znaczenie tego fragmentu.

Seder Naszim

Seder ten zawiera szereg interesujących komentarzy, począwszy od traktatu Jewamot, w którym dowiadujemy się, że kobietom wolno – lub przynajmniej nie dyskwalifikuje to – uprawiać seks ze zwierzętami:

Rabin Szimi bar Ḥiyya powiedział: Kobieta, która obcowała ze zwierzęciem, jest jak ta, której błona dziewicza została przypadkowo rozerwana. W związku z tym nie jest zoną i nadaje się do kapłaństwa. O tym naucza również baraita : Jeśli kobieta obcowała z kimś innym niż mężczyzna, tj. ze zwierzęciem, chociaż podlega ukamienowaniu, jeśli zrobiła to celowo i w obecności świadków, którzy uprzedzali ją o karze, to mimo wszystko nadaje się do kapłaństwa. ( Jewamot 59b,6 )

„Zona” to kobieta, która ze względu na swoją historię nieodpowiednich stosunków seksualnych, na przykład z nie-Żydem, jest pozbawiona pewnych przywilejów, w tym możliwości poślubienia kogoś z wyższych sfer. Kobieta uprawiająca seks ze zwierzętami nie jest zoną, a zatem nie jest pozbawiona takich przywilejów. (Tylko nie rób tego „w obecności świadków”, bo możesz zostać ukamienowana).

W traktacie Nedarim znajdujemy słynne „Kol Nidre”, w którym Żydzi mogą zapobiegawczo unieważnić wszelkie ślubowania lub obietnice, jakie mogliby złożyć w nadchodzącym roku:

[K]tokolwiek pragnie, aby jego ślubowania nie były dotrzymywane przez cały rok, powinien stanąć w Rosz ha-Szana i powiedzieć: „Każde ślubowanie, które złożę w przyszłości, będzie nieważne”. To oświadczenie będzie skuteczne pod warunkiem, że w chwili składania ślubowania przypomni sobie, że jego intencją na początku roku było unieważnienie go. ( Nedarim 23b,1 )

Działa to szczególnie dobrze w przypadku gojów, którym Żyd może składać dowolne obietnice i zobowiązania, doskonale wiedząc, że już je zaprzeczył!

Potem robi się naprawdę odrażająco. W traktacie Ketubot dowiadujemy się, że stosunki seksualne z dziewczynkami poniżej trzeciego roku życia to „nic”:

Rawa powiedział, że Miszna mówi: Dorosły mężczyzna, który obcował z nieletnią dziewczynką poniżej trzeciego roku życia, nie zrobił nic, ponieważ obcowanie z dziewczynką poniżej trzeciego roku życia jest równoznaczne z włożeniem palca w oko. W przypadku oka, po tym, jak łza z niego wypadnie, pojawia się kolejna, która ją zastępuje. Podobnie, pęknięta błona dziewicza dziewczynki poniżej trzeciego roku życia zostaje zregenerowana [przez naturalne gojenie]. ( Ketubot 11b,6 )

Nie jestem pediatrą, ale z tego, co rozumiem, rozerwana błona dziewicza nigdy nie powróci do pierwotnego, nierozerwanego stanu, niezależnie od wieku dziewczynki. Żydzi jednak wierzą, że tak jest i wykorzystują ten fakt, by usprawiedliwić seks z dziewczynkami poniżej (!) trzeciego roku życia. To „nic”; włożenie penisa do jej pochwy niczym nie różni się od włożenia palca w czyjeś oko. Może to nieprzyjemne dla odbiorcy, ale nie jest grzechem. (I zastanawiamy się, dlaczego Żydzi, tacy jak Jeffrey Epstein, są tak często oskarżani o pedofilię).

Również w Nashim znajdujemy słynne stwierdzenie o znienawidzonym Jezusie, rzekomo „gotującym się w gównie” w piekle:

Onkelos powiedział do niego: „Jaka jest kara dla tego człowieka” – eufemizm dla samego Jezusa – „w tamtym świecie?”. Jezus odpowiedział mu: „Zostaje ukarany wrzącym kałem”. Jak powiedział Mistrz: „Każdy, kto drwi ze słów Mędrców, zostanie skazany na wrzące kał”. I to był jego grzech, ponieważ drwił ze słów Mędrców. Gemara komentuje: Przyjdź i zobacz różnicę między grzesznikami Izraela a prorokami [pogańskich] narodów świata. Tak jak Balaam, który był prorokiem, życzył Izraelowi nieszczęścia, podczas gdy Jezus Nazarejczyk, który był żydowskim grzesznikiem, zabiegał o ich dobro. ( Gittin 57a,4 )

To dość dziwne, ponieważ sam Jezus rzekomo przyszedł, aby wypełnić Prawo żydowskie (Mt 5,17) i przestrzegać przykazań (Mt 19,17). Sam Paweł powiedział, że „Chrystus oddał życie w służbie Żydom” (Rz 15,8). Jednak ortodoksyjni Żydzi nie mogli zaakceptować, że ten rzekomy Zbawiciel umarł na krzyżu, więc twierdzili, że po prostu kpił z proroków – stąd wrzenie w piekle.

Seder Nezikin

W tym kolejnym sederze mamy kilka godnych uwagi fragmentów, zaczynając od jawnego stwierdzenia, że ​​Żydom wolno „oszukiwać” i zwodzić pogan:

Rabin Ashi powiedział: Miszna [dotycząca poboru podatków] orzeka w sprawie pogańskiego poborcy podatkowego, którego można oszukać: W przypadku Żyda i poganina, którzy zwracają się do sądu o rozstrzygnięcie w sporze prawnym, jeśli możesz usprawiedliwić Żyda na podstawie prawa żydowskiego, usprawiedliwij go i powiedz poganinowi: Oto nasze prawo . Jeśli możesz usprawiedliwić go na podstawie prawa pogańskiego, usprawiedliwij go i powiedz poganinowi: Oto twoje prawo . A jeśli nie jest możliwe usprawiedliwienie go na podstawie żadnego z systemów prawnych, podchodzi się do sprawy z prawniczym podstępem , szukając usprawiedliwienia dla usprawiedliwienia Żyda. … Najwyraźniej oszukanie poganina jest dozwolone. ( Bawa Kamma 113a, 21-22 )

Oczywiście, nie chodzi tu tylko o kwestie związane z pobieraniem podatków, ale o wszelkie okoliczności, które mogą wiązać się ze „sporem prawnym”. Żydzi mogą powoływać się na „nasze [żydowskie] prawo” lub „wasze [nieżydowskie] prawo”, jak chcą – zależnie od tego, co leży w ich interesie.

W tym samym traktacie dowiadujemy się, że Żydzi mogą zatrzymać wszystko, co „zgubił” nie-Żyd – dosłownie lub w przenośni:

Dozwolone jest zatrzymanie zgubionej rzeczy poganina… „Skąd wzięło się stwierdzenie, że dozwolone jest zatrzymanie zgubionej rzeczy poganina? Pochodzi ono z wersetu, który brzmi: „Z każdą zgubioną rzeczą brata twego” (Pwt 22,3), wskazując, że tylko bratu swemu [Żydowi] możesz zwrócić zgubioną rzecz, ale poganinowi nie zwraca się zgubionej rzeczy ”. […] Samuel mówi, że dozwolone jest czerpanie korzyści finansowych z błędu biznesowego poganina… ( Bawa Kamma 113b,8-10 )

Tak więc, jeśli nie-Żyd zgubi coś, bo wypadło mu to z kieszeni, albo zostawił coś gdzieś, albo po prostu nie był wystarczająco sprytny i chytry – cóż, wtedy wszystko na korzyść Żydów.

Biorąc pod uwagę takie rzeczy, można by rzec, że Żydzi mają traktować nie-Żydów jak zwierzęta, jak bestie. I rzeczywiście, to prawda:

Rabin Szymon ben Jochaj twierdzi, że groby pogan nie czynią człowieka nieczystym, jak powiedziano: „A wy, owce moje, owce mojego pastwiska, jesteście ludźmi” (Ezechiel 34:31), co naucza, że ​​wy, tzn. naród żydowski, jesteście nazywani „człowiekiem”, ale poganie nie są nazywani „człowiekiem” ( Bawa Mecija 114b,2 ).

Tylko Żydzi są ludźmi („człowiekiem”), podczas gdy nie-Żydzi, ponieważ nie są ludźmi, są siłą rzeczy zwierzętami. To jawny, najprymitywniejszy przejaw żydowskiej supremacji, czarno na białym. I z pewnością pomaga to wyjaśnić złośliwe traktowanie nie-Żydów.

W Bawa Batra czytamy ponownie, że własność goja – niezależnie od tego, czy została „utracona”, czy nie – jest w istocie własnością Żydów: „Szmuel mówi, że własność goja jest jak pustynia i każdy, kto ją posiada, nabywa ją” ( Bawa Batra 54b,5 ).

Następnie traktat Awoda Zarah zawiera bardziej niepokojące fragmenty dotyczące seksu z niemowlakami i dziećmi:

Jeśli chodzi o dziecko płci męskiej, nie będące muzułmaninem, od kiedy, tj. od jakiego wieku, udziela ono rytualnej nieczystości jako osoba doświadczająca ziwy [miesiączki]? Rabbi Jehuda HaNasi powiedział mi: Od kiedy ma jeden dzień. A kiedy przyszedłem do rabina Hijji, powiedział mi: Od kiedy ma dziewięć lat i jeden dzień. …

Gemara wyjaśnia przyczynę tej opinii: Ponieważ dziewięcioletni chłopiec jest zdolny do odbycia stosunku płciowego, również on udziela rytualnej nieczystości jako ten, który doświadczył ziwy . Ravina powiedział: Zatem, jeśli chodzi o dziewczynkę nie-Żyda w wieku trzech lat i jednego dnia, ponieważ jest ona zdolna do odbycia stosunku płciowego w tym wieku, również ona udziela nieczystości jako ten, który doświadczył ziwy . ( Awoda Zarah 36b,19 – 37a,1 )

Ten, kto „doświadcza ziva/miesiączki”, to ten, który jest dojrzały płciowo, a zatem gotowy do stosunku. Najwyraźniej dla Żydów dziewięcioletni chłopiec (a może jednodniowe niemowlę?!) jest taki sam, podobnie jak trzyletnia dziewczynka. Mniej niż trzy lata, jak widzieliśmy powyżej, to „nic” godnego uwagi, a powyżej trzech lat to równowartość kobiety-ziva: gotowej do stosunku. Jeśli nie mamy co do tego pewności, wystarczy rzucić okiem na późniejszy traktat Sanhedrynu: „Wszyscy przyznają, że w odniesieniu do chłopca w wieku dziewięciu lat i jednego dnia jego stosunek uważa się za stosunek…” ( Sanhedryn 69b,6 ). Matki, trzymajcie swoje dzieci blisko.

Wspomniany traktat Sanhedrynu dopuszcza również szereg jawnych nadużyć wobec znienawidzonych gojów. Na przykład Żyd może wstrzymać wypłatę („Należy jedynie nauczać halachy tego, kto wstrzymuje wypłatę najemnemu robotnikowi; gojowi nie wolno tego czynić innemu gojowi i gojowi Żydowi, ale Żydowi wolno to czynić gojowi ”; 57a,22). Żyd może okraść goja („W odniesieniu do rabunku termin „dozwolony” jest istotny, ponieważ Żydowi wolno okraść goja”; 57a,17). Żyd może nawet zabić goja („Jeśli chodzi o rozlew krwi, jeśli goj zamorduje goja, lub goj zamorduje Żyda, ponosi odpowiedzialność. Jeśli Żyd zamorduje goja, jest zwolniony z kary ”; 57a,16). Ponownie, kolejny dowód na to, że „nie zabijaj”, odnosi się tylko do współŻyda; goje są jak zwierzęta, nadające się na rzeź.

Seder Tahorot i Miszna

Dwa kolejne fragmenty Talmudu są interesujące, pierwszy z szóstego sederu, Tahorot. W traktacie Niddah znajdujemy potwierdzenie, że seks z dziewczynką poniżej trzeciego roku życia jest niczym:

Jeśli dziewczynka ma mniej niż trzy lata i jeden dzień, stosunek z nią nie jest stosunkiem w rozumieniu halachicznym; przypomina raczej włożenie palca w oko. Tak jak w takim przypadku oko się zwęża, roni łzy, a następnie wraca do stanu pierwotnego, tak u dziewczynki młodszej niż trzy lata i jeden dzień błona dziewicza powraca do stanu pierwotnego. ( Niddah 44b,12 )

A w Makshirin (Misznie) jesteśmy zszokowani odkrywając, że jedzenie i picie krwi jest dozwolone:

Istnieje siedem płynów: rosa, woda, wino, oliwa, krew , mleko i miód pszczeli. Miód szerszeni nie powoduje podatności na nieczystość i można go spożywać. // Pochodne wody to: płyny z oczu, uszu, nosa i ust oraz mocz, zarówno dorosłych, jak i dzieci, niezależnie od tego, czy [jego przepływ] jest świadomy, czy nieświadomy. Pochodne krwi to : krew z uboju bydła, dzikich zwierząt i ptaków, które są czyste, oraz krew z upuszczania krwi [pogan?] do picia . ( Makshirin 6,4-5 )

To stoi w sprzeczności z osławionym zakazem spożywania krwi zawartym w Torze. W Księdze Rodzaju 9:4 czytamy, że Bóg daje Noemu i jego rodzinie wszelkie żywe stworzenie jako pokarm, z wyjątkiem „nie będziecie jedli mięsa z jego życiem, to jest z jego krwią”. Następnie w Księdze Kapłańskiej Bóg mówi do Mojżesza: „nie będziecie jedli żadnej krwi, ani z ptactwa, ani z bydła, w żadnym z waszych siedzib” (Księga Kapłańska 7:26). Ten zakaz znajduje się również w Księdze Kapłańskiej 17:10 („Nikt wśród was nie będzie spożywał krwi, ani przybysz, który przebywa wśród was, nie będzie spożywał krwi”) i ponownie w Księdze Kapłańskiej 19:26 („Nie będziecie spożywali żadnego mięsa z krwią”). Nie jest jasne, jak rabini z Miszny usprawiedliwiają spożywanie krwi; być może „pochodne krwi”, czymkolwiek one są, nie są tym samym, co „świeża krew” – trudno powiedzieć.

Ale jeśli dozwolone spożycie krwi obejmuje krew ludzką – a zakazy w Torze zdają się dotyczyć tylko zwierząt – to daje to talmudyczną podstawę dla osławionego zarzutu „oszczerstwa krwi” lub „ofiary rytualnej”, w którym Żydzi rzekomo zabijali nie-Żydów, zazwyczaj dzieci, a następnie używali lub spożywali ich krew. To kolejna długa i smutna historia, której nie będę tu przytaczać, poza stwierdzeniem, że niedawne badania żydowskiego uczonego Ariela Toaffa przekonująco dowodzą, że Żydzi rzeczywiście spożywali ludzką krew w przeszłości i być może nadal to robią; patrz jego książka „Pascha Krwi” .

„Zabij najlepszych”

Na koniec nie mogę zakończyć tego eseju bez wspomnienia o jednym z najbardziej niesławnych zarzutów, mianowicie, że Żydzi mają talmudyczny nakaz „zabijania najlepszych spośród gojów”. Jest on często cytowany w literaturze antyżydowskiej, ale zazwyczaj bez odpowiedniego źródła – nic dziwnego, bo trudno go znaleźć.

Po pierwsze, o ile mi wiadomo, nie ma go w Talmudzie Babilońskim; można go znaleźć jedynie w Talmudzie Jerozolimskim. Oto fragment z Seder Nashim, traktatu Kiduszin:

Rebbi Symeon ben Jochaj powiedział: Zabijaj najlepszych spośród pogan, rozbijaj głowy najlepszych spośród węży. ( Kiduszin 4:11 )

Niestety, zdanie to ma bardzo mało kontekstu i dlatego trudno uchwycić jego głębsze znaczenie, o ile w ogóle istnieje. Poprzednie zdanie mówi o niekompetentnych lekarzach idących do piekła i rzeźnikach jako zawodowych zabójcach, ale wydaje się, że nie mają one nic wspólnego z powyższym zdaniem. (Ta sytuacja często występuje w Talmudzie – bądźcie czujni). W każdym razie, proste odczytanie jest wystarczająco jasne: Goje są swego rodzaju wrogami, a najlepsi z nich – najodważniejsi, najsprytniejsi, najbardziej utalentowani – stanowią największe zagrożenie dla Żydów, dlatego powinni zostać zabici. Goje są jak węże (znowu bestie), a sposobem na radzenie sobie z jadowitym wężem jest roztrzaskanie mu głowy. Niepokojący wniosek jest oczywiście taki, że tacy Goje nie zrobili nic, co uzasadniałoby ten wyrok śmierci. Rebbe nie mówi: „Zabijcie przestępców Gojów” ani „Zabijcie Gojów, którzy nas skrzywdzili”. Nie — niewypowiedzianym wprost założeniem jest, że wszyscy goje są niebezpieczni, a najlepsi są najniebezpieczniejsi, zatem już z tego powodu powinni zostać zabici.

Gdyby to było jedyne wystąpienie, moglibyśmy je odrzucić jako aberrację. Jednak ten sam fragment pojawia się co najmniej trzy razy w autorytatywnych, ale nietalmudycznych tekstach. Na przykład, w „mniejszym traktacie” Soferim znajdujemy następującą wersję:

  1. Symeon b. Jochaj nauczał: W czasie wojny zabijaj najlepszych pogan, a najlepszym wężom miażdż mózgi. ( Soferim 15,10 )

Niektórzy twierdzą, że określenie „w czasie wojny” dodano później, aby nie sugerować, że Żydzi powinni zawsze i w każdej sytuacji dążyć do zabijania najlepszych pogan. (W rzeczywistości przypis w tłumaczeniu Sefaria mówi dokładnie to samo). Zatem to określenie mogło być niewielką próbą ukrycia żydowskiego „za”.

Po drugie, w Midraszu Tanchuma, w rozdziale zatytułowanym „Beschalach”, znajdujemy inną wersję w dłuższym fragmencie:

Czyje zwierzęta ciągnęły rydwany? Jeśli powiesz, że należały do ​​Egipcjan, czyż nie powiedziano już: „I wyginęło całe bydło Egiptu” (Wj 9,6)? Jeśli twierdzisz, że należały do ​​faraona, czyż nie powiedziano już: „Oto ręka Pana nad twoim bydłem” (Wj 9,3)? Jeśli twierdzisz, że należały do ​​Izraela, czyż nie napisano już: „Również nasze bydło pójdzie z nami, nie zostanie ani jedno kopyto” (Wj 10,26)? Do kogo zatem należały? Należały do ​​niewolników faraona, którzy bali się słowa Pana. Stąd dowiadujemy się, że nawet ci, którzy bali się słowa Pana, byli przeszkodą dla Izraela. Z powodu tego wersetu mówią: „Najlepszego spośród Egipcjan zabij; najlepszego spośród węży zmiażdż mu mózg” ( Tanchuma, Beschalach 8,1 ).

„Midrasz” to komentarz lub egzegeza, a w tym przypadku Tanchuma (lub „Tanhuma”) Midrasz to późny, posttalmudyczny komentarz – również uznawany za autorytatywny, ale formalnie niebędący częścią Talmudu. Argumentacja w tym miejscu jest jednak, delikatnie mówiąc, niejasna. W Księdze Wyjścia Bóg karze Egipcjan za trzymanie Żydów w niewoli, zabijając ich bydło. I w jakiś sposób, z tego powodu, rabin wnioskuje, że Żydzi mogą (muszą?) zabić samych Egipcjan – i to nie najmniej, ale najlepiej. Dziwaczny wniosek.

Trzeci tekst uzupełniający, „Raszi o Wyjściu”, zawiera następującą wersję:

  1. Symeon powiedział: Najlepszego spośród Egipcjan zabij (inaczej będzie knuł przeciwko tobie zło); najlepszego spośród węży zmiażdż mu mózg. ( Raszi o Wyjścia 14:7,2 )

Rzekomym źródłem tych uwag był rabin Symeon ben Jochaj (lub Jochaj) – znany również jako Szimon bar Jochaj (90–160 n.e.) – wpływowa postać judaizmu, która żyła w okresie dwóch ostatnich rzymskich powstań. Wyraźnie nienawidził Rzymian, Egipcjan, a właściwie praktycznie wszystkich nie-Żydów; powyższy link do wpisu w Wikipedii odnosi się do jego „wrogości wobec pogan w ogóle”, co jest całkowicie zgodne z tradycyjną żydowską mizantropią. Nie ulega wątpliwości, że jego celem było „zabicie najlepszych z pogan”, a fakt, że pojawia się to co najmniej cztery razy w oficjalnych, autorytatywnych tekstach żydowskich, w tym w Talmudzie Jerozolimskim, jest wysoce obciążający.

Dokąd zmierzają Żydzi?

Oto niektóre z najbardziej uderzających fragmentów, na które natrafiłem w trakcie moich badań. Oczywiście musi być ich o wiele więcej; nie twierdzę, że przeczytałem cały encyklopedyczny Talmud, ale wiedząc, co wiem, z pewnością jest w nim mnóstwo kontrowersyjnych, obraźliwych i poniżających nakazów.

Gdyby ktoś próbował bronić tu interesów Żydów, przychodzą mi na myśl trzy potencjalne zarzuty: po pierwsze, że takie komentarze są „wyrwane z kontekstu” i że „prawdziwe znaczenie” zostało przeoczone lub zniekształcone (oczywiście przez „antysemitów”). To zawsze jest możliwe, ale w tych przypadkach uważam to za mało prawdopodobne. Sformułowanie i intencja wydają się być jasne i wyraźne. Kontekst to nie tylko kontekst tekstowy sederu, ale całe tło Starego Testamentu i długa, udokumentowana historia żydowskiej supremacji i żydowskiej mizantropii. To jest prawdziwy kontekst, o którym musimy pamiętać. W każdym razie zamieściłem linki do każdego fragmentu, gdyby czytelnik chciał przeczytać cały fragment lub rozdział bezpośrednio; wręcz przeciwnie, zachęcam każdego czytelnika do tego i samodzielnego ustalenia kontekstu.

Drugim możliwym zarzutem może być to, że ta garstka dość wulgarnych słów stanowi jedynie niewielki ułamek ponad 2 milionów słów w Talmudzie (a nawet więcej, jeśli wliczymy teksty pomocnicze). To oczywiście prawda, ale nie neguje to faktu, że istnieją, są udokumentowane i stanowią uzasadnienie dla działań Żydów. Bóg musi dać przykazanie tylko raz, aby było ważne, i podobnie Żydom wystarczy jeden złośliwy fragment, aby usprawiedliwić złośliwe działania.

Trzecim i ostatnim zarzutem mogłoby być to, że cała ta literatura talmudyczna odnosi się wyłącznie do Żydów religijnych (konserwatywnych, ortodoksyjnych, ultraortodoksyjnych), a nie do Żydów świeckich, niereligijnych – tak jak nakazy chrześcijańskie odnoszą się tylko do zadeklarowanych chrześcijan, a nie do innych nie-Żydów. Technicznie rzecz biorąc, tak, ale w tym przypadku mamy do czynienia nie tyle z formalną religią, co z pewnym sposobem myślenia, światopoglądem i rasowym systemem wartości.

Rozważmy przez chwilę judaizm jako religię. Żydzi amerykańscy dzielą się na różne kategorie . Dwie największe grupy – świeccy/ateistyczni/niereligijni (32%) i reformowani (37%) – są generalnie uważani za liberalnych, postępowych Żydów, którzy są albo niereligijni, albo jedynie „liberalnie” religijni. Te dwie grupy łącznie stanowią 2/3 amerykańskich Żydów. Pozostała jedna trzecia jest podzielona na konserwatystów (17%), ortodoksów (9%) i innych (4%); są to zazwyczaj Żydzi silnie religijni, którzy prawdopodobnie będą ściśle przestrzegać Talmudu i powiązanych z nim dokumentów.

Można zatem powiedzieć, że powyższe nakazy talmudyczne dotyczą jedynie religijnej jednej trzeciej Żydów, a nie większości. Cóż, jeśli nawet jedna trzecia Żydów wierzy w takie okrucieństwa, to i tak dotyczy to ponad 2 milionów z nich. Można się wręcz zastanawiać, dlaczego tak nikczemni Żydzi mogą pozostać w tym kraju; jaki inny rząd na świecie tolerowałby dwumilionową mniejszość, która nienawidzi większości swoich obywateli? To absurdalna polityka, a jednak ją stosujemy i robimy to od ponad wieku.

Ale nawet te dwie trzecie „oświeconych” i „postępowych” Żydów nadal żywi podobne uczucia, śmiem twierdzić, po prostu ze względu na swoje pochodzenie etniczne i rasowe. Musimy pamiętać, że praktycznie przez całą historię Żydów wszyscy Żydzi byli Żydami religijnymi. Liberalny judaizm reformowany nie istniał aż do końca XIX wieku i rozpowszechnił się dopiero około 100 lat temu. To mgnienie oka w historii narodu żydowskiego. Tak ściśle powiązana grupa etniczna nie jest w stanie tak szybko zmienić swoich fundamentalnych poglądów. Rzeczywistość jest taka, że ​​takie negatywne postawy i wartości, jak te przedstawione powyżej, są zakorzenione lub wbudowane w psychikę praktycznie wszystkich Żydów dzisiaj, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i za granicą. Świecki czy religijny, reformowany czy konserwatywny – prawie każdy Żyd ucieleśnia te wartości, w większym lub mniejszym stopniu. I to jest sedno problemu.

Wystarczy obserwować mowę i zachowanie Żydów, aby to potwierdzić. Spójrz na izraelskich Żydów. Tam około połowa populacji jest liberalna/świecka, a połowa konserwatywna/ortodoksyjna. Ale przywódcy, w tym Netanjahu, to w większości religijni fundamentaliści, którzy są skłonni ściśle przestrzegać żydowskiego prawa — Talmudu. Izraelska rzeź Gazańczyków — z których co najmniej 70 000 zostało zabitych od października 2023 r., a być może trzy lub cztery razy więcej — odzwierciedla właśnie złośliwe, ludobójcze, talmudyczne podejście do nie-Żydów. Naturalnie istnieją rozbieżności między izraelskimi Żydami, z których wielu nie lubi Netanjahu, ale najwyraźniej prawie wszyscy są zgodni co do brutalnego traktowania Palestyńczyków. Na początku wojny w Gazie 90% izraelskich Żydów sprzeciwiało się wstrzymaniu walk w celu wymiany zakładników, a tylko 2% uważało, że Izrael używa zbyt dużej siły ognia. Niedawno przeprowadzony sondaż z połowy 2025 roku wykazał, że co najmniej 70% izraelskich Żydów uważa, że ​​„w Strefie Gazy nie ma niewinnych ludzi”, a w innym podobnym sondażu okazuje się, że 82% Żydów popiera czystki etniczne, czyli wydalenie wszystkich mieszkańców Gazy. Brutalność jest tam wszechobecna.

Biorąc to pod uwagę, nie powinniśmy być w najmniejszym stopniu zaskoczeni obecnym izraelskim barbarzyństwem wobec Iranu i Libanu. Ta najnowsza wojna żydowska jest jeszcze na wczesnym etapie, ale doniesienia twierdzą, że do tej pory zginęło około 1300 Irańczyków i 200 Libańczyków z połączonych rąk Izraelczyków i zdominowanych przez Izrael Amerykanów. Nic więc dziwnego, że Żydzi na całym świecie wydają się być więcej niż szczęśliwi, kontynuując zabijanie. Jak zauważono w niedawnych gazetach , „najnowsza wojna Netanjahu ma niewielu krytyków w Izraelu”, nawet wśród tych, którzy go nienawidzą, a żydowsko-izraelska opinia publiczna w pełni „zaakceptowała militaryzm”. Nie inaczej jest w USA, zwłaszcza wśród bogatych i wpływowych. Spośród setek bogatych i wpływowych amerykańskich Żydów, praktycznie żaden nie krytykuje działań Izraela w Iranie lub Strefie Gazy, nikt nie nazywa tego ludobójstwem, żaden nie wysuwa rzeczywistych żądań jego zaprzestania i żaden nie nalega na ukaranie sprawców. Na próżno szukać wybitnych głosów; W najlepszym razie znajdziemy zdyskredytowanego Noama Chomsky'ego sprzeciwiającego się ludobójstwu w Strefie Gazy, albo skrywanego syjonistę, takiego jak Norm Finkelstein, czy Jerry'ego Greenfielda z „Ben & Jerry's” – i to właściwie wszystko. Najbardziej wpływowi Żydzi – Chuck Schumer, Stephen Miller, Josh Shapiro, Larry Ellison, Michael Bloomberg – najwyraźniej nie przejmują się trwającymi masowymi mordami. I jak na zawołanie, czytamy również , że główne grupy żydowskie „udzieliły poparcia amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi”. Wszystko to jest zgodne z oczekiwaniami, biorąc pod uwagę brutalny talmudyczny sposób myślenia, który dominuje w zdecydowanej większości wszystkich Żydów.

Trudno powiedzieć, ile z całego tego okrucieństwa i złej woli można przypisać Talmudowi. Być może najlepszym wytłumaczeniem nie jest to, że Talmud jest przyczyną takich zachowań, ale raczej to, że sposób myślenia i wartości, które pozwalają na wpisanie takiej perwersji i mizantropii do ich dokumentów religijnych, to te same, które usprawiedliwiają i wspierają masowe mordy na Bliskim Wschodzie, nie wspominając o rutynowych, codziennych nadużyciach i nienawiści, którymi darzy się wszystkich nie-Żydów na całym świecie.

Talmud jest zatem żydowskim sposobem myślenia w formie drukowanej; jest widoczny dla wszystkich. Nie bądźcie zaskoczeni konsekwencjami.

dr David Skrbina

Źródło https://www.theoccidentalobserver.net/2026/03/30/sexual-perversity-and-misanthropy-in-the-talmud/

Wyszukał, opracował i udostępnił Jarek Ruszkiewicz

----------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli doceniasz to co robię i uważasz, że to potrzebne możesz postawić małe piwo albo dużą kawę :)

Nie wpuszczam żadnych reklam, żebyś miał komfort czytania.

PL 07 1020 3352 0000 1602 0343 3562

Dopisek - "Wsparcie bloga"

Z góry dziękuję, Jarek Ruszkiewicz 

Komentarze