Inny sposób porównania dwóch największych gospodarek świata

 


Istnieje wiele sposobów porównywania wielkości gospodarek.

Najpopularniejszą metodą jest nominalny PKB, oparty na kursach wymiany różnych walut. Według tego standardu Stany Zjednoczone mają największą gospodarkę świata, z wartością 30,5 bln USD w 2025 roku, czyli około 50% większą niż Chiny, których PKB wynosi 19,4 bln USD.

Innym popularnym wskaźnikiem jest PKB według parytetu siły nabywczej (PPP), który uwzględnia poziom cen i lokalne koszty utrzymania. Według tego wskaźnika wielkość chińskiej gospodarki wynosi około 41 bilionów dolarów, w porównaniu z 31 bilionami dolarów w USA.

Ekonomiści wykorzystują również dane wyjściowe różnych sektorów, aby porównywać różne gospodarki na bardziej szczegółowym poziomie.

Na przykład, Chiny produkują 35 milionów samochodów w 2025 roku, w porównaniu z 10 milionami w USA. Chiny produkują 960 milionów ton stali i 1,7 miliarda ton cementu, w porównaniu z 82 milionami ton stali i 86 milionami ton cementu w USA. Chiny mają około 60% udziału w globalnym rynku transportu morskiego, w porównaniu z 0,1% w USA.

Z drugiej strony, sektor FIRE (finanse, ubezpieczenia i nieruchomości) w USA wygenerował PKB w wysokości 6 bilionów dolarów w 2025 roku, w porównaniu z 2,5 biliona dolarów w Chinach. Amerykański sektor opieki zdrowotnej wygenerował PKB w wysokości 5,3 biliona dolarów, w porównaniu z 1 bilionem dolarów w Chinach.

Oczywiste jest, że struktura obu gospodarek znacznie się różni i niełatwo ją porównywać.

Czy istnieje obiektywny, ilościowy i niepodważalny wskaźnik pozwalający na porównywanie gospodarek na poziomie podstawowym?

Produkcja i zużycie energii jako wskaźnik wyników gospodarczych

Ostatnio obserwuje się duże zainteresowanie rolą energii w nowej erze sztucznej inteligencji.

Nagle słyszymy od prominentnych osobistości z Doliny Krzemowej i ekspertów z Wall Street, że energia ma kluczowe znaczenie w wyścigu sztucznej inteligencji, a ten, kto wyprodukuje więcej energii, zadecyduje o tym, kto będzie rządził w erze sztucznej inteligencji. Energię uważa się obecnie za wyznacznik potęgi kraju.

W rzeczywistości nie jest to wcale nowy pomysł. W 1964 roku rosyjski naukowiec Nikołaj Kardaszew stworzył skalę Kardaszewa , która miała mierzyć poziom zaawansowania cywilizacji planetarnej. Zamiast oceniać inteligencję i kreatywność danej cywilizacji, skala Kardaszewa skupia się na jednym: ilości energii, jaką jest w stanie wytworzyć i wykorzystać. Im więcej energii dana cywilizacja jest w stanie kontrolować, tym wyższą pozycję zajmuje w skali.

Skala sklasyfikowała trzy typy cywilizacji planetarnych (typ 1 do 3) na podstawie ich różnych poziomów zdolności do wytwarzania energii z zasobów własnej planety i galaktyki. Według naukowca Carla Sagana, według tego standardu rasa ludzka ma typ 0,73.

Chiny są największym producentem energii i prądu na świecie. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) produkują około 33% globalnej energii elektrycznej, w porównaniu z 14% w USA.

Łączna zainstalowana moc w Chinach osiągnęła około 3890 gigawatów (GW), co stanowi prawie trzykrotność całkowitej mocy bazowej USA wynoszącej 1373 GW. Chiny prześcignęły Stany Zjednoczone pod względem produkcji i zużycia energii elektrycznej od 2011 r. Ilość nowych mocy wytwórczych, które Chiny wybudowały tylko od 2021 r., jest większa niż cała sieć energetyczna USA.

Pod względem miksu energetycznego Chiny zbudowały największy na świecie system energii odnawialnej. Całkowita moc odnawialna Chin (ponad 1800 GW) jest większa niż cała moc elektryczna USA.

Chiny zwiększają produkcję zielonej energii szybciej niż jakikolwiek inny kraj w historii, instalując więcej czystej energii niż reszta świata razem wzięta. Chiny odpowiadają za ponad 37% do 40% światowej energii elektrycznej wytwarzanej z energii słonecznej i wiatrowej. Korzystając z ogromnej infrastruktury, takiej jak Zapora Trzech Przełomów, Chiny produkują około 30% światowej energii wodnej.

Chiny produkują 92% światowych modułów słonecznych i 82% turbin wiatrowych. W Chinach buduje się 36 reaktorów jądrowych, co odpowiada łącznej liczbie wszystkich reszcie świata.

Chiny dodały łącznie 543 gigawaty (GW) nowej mocy wytwórczej ze wszystkich źródeł energii do 2025 roku, z czego 60% pochodziło z energii odnawialnej. Stany Zjednoczone dodały 64 GW w 2025 roku, napędzane popytem na centra danych AI. Dla porównania, całkowita zainstalowana moc elektryczna w Niemczech, największych w Europie, wynosi 290 GW.

Indeks Hamiltona: Pomiar konkurencyjności przemysłowej krajów

Indeks Hamiltona to wskaźnik ekonomiczny, który mierzy, jak dobrze kraje konkurują ze sobą w 10 strategicznie ważnych branżach zaawansowanych technologii.

Indeks został stworzony przez waszyngtońską Fundację Technologii Informatycznych i Innowacji (ITIF) , jeden z czołowych ośrodków analitycznych zajmujących się ekonomią, i śledzi branże mające kluczowe znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa narodowego, jak i handlu międzynarodowego.

Nazwa pochodzi od imienia Alexandra Hamiltona, pierwszego Sekretarza Skarbu USA, który propagował ideę budowy silnej krajowej bazy produkcyjnej.

Indeks służy jako kontrola kondycji przemysłowej kraju. Zamiast analizować standardowe budownictwo czy prosty handel detaliczny, indeks Hamiltona agreguje globalne udziały w rynku i wartość dodaną dla 10 kluczowych branż, w tym:

  • Komputery, elektronika i mikroprocesory
  • Usługi informatyczne i oprogramowania
  • Produkty farmaceutyczne
  • Pojazdy silnikowe
  • Urządzenia elektryczne, takie jak transformatory i turbiny
  • Maszyny i urządzenia
  • Chemikalia
  • Metale podstawowe i metale przetworzone
  • Inny sprzęt transportowy (np. samoloty i pociągi)

Indeks nie klasyfikuje krajów wyłącznie według tego, który jest największy. Zamiast tego wykorzystuje wzór matematyczny zwany ilorazem lokalizacji (LQ), aby sprawdzić, jak bardzo dany kraj koncentruje swoją gospodarkę na tych technologiach w porównaniu z resztą świata. Wskaźnik LQ równy 1,0 oznacza, że ​​kraj idealnie wpisuje się w średnią światową. Wskaźnik LQ powyżej 1,0 sugeruje, że kraj jest wysoce wyspecjalizowany i „osiąga ponadprzeciętne wyniki” w zakresie produkcji high-tech. Wskaźnik LQ poniżej 1,0 oznacza, że ​​kraj pozostaje w tyle i zbyt mocno opiera się na innych dziedzinach, takich jak rolnictwo, finanse i podstawowa turystyka.

Wyniki indeksu Hamiltona wskazują na ogromną zmianę w globalnym układzie sił:

  • Chiny dominują: Chiny przekroczyły średnią światową z wskaźnikiem LQ na poziomie 1,36 , co oznacza, że ​​ich gospodarka jest o 36% bardziej skoncentrowana na branżach high-tech niż średnia światowa. Chiny odpowiadają za ponad 30% światowej produkcji w tych 10 dziedzinach i przodują na świecie w 7 z 10 kategorii.
  • Stany Zjednoczone pozostają w tyle: USA plasują się poniżej średniej światowej z wskaźnikiem LQ wynoszącym 0,88 . Mimo że Stany Zjednoczone mają ogromne firmy zajmujące się oprogramowaniem i technologiami, ich rzeczywista baza produkcyjna sprzętu i elektroniki skurczyła się. Aby dorównać chińskiemu rozwojowi technologicznemu, Stany Zjednoczone musiałyby rocznie zwiększać produkcję zaawansowanych technologii o 1,5 biliona dolarów.

Audyt termodynamiczny: gospodarka realna kontra iluzja nominalna

Przez ponad stulecie globalną hierarchię wyznaczał jeden, niepodważalny wskaźnik: Produkt Krajowy Brutto (PKB).

Uczono nas, że naród, który ma najwyższą wartość rynkową dóbr i usług, jest najbardziej rozwinięty.

Jednak w połowie lat dwudziestych XXI wieku pojawił się zasadniczy kryzys pomiarów. Ponieważ strategie gospodarcze USA i Chin różnią się od siebie – jedna stawia na „bity i przepływy finansowe”, a druga na „atomy i przepustowość energii” – tradycyjny wskaźnik PKB przestaje odzwierciedlać prawdziwy rozkład sił.

Jeśli zastosujemy skalę Kardaszewa , która klasyfikuje cywilizacje według ich zdolności do wykorzystywania energii, oraz indeks Hamiltona , który śledzi dominację w zakresie produkcji fizycznej, wyłoni się inna rzeczywistość. Zgodnie z tymi standardami termodynamicznymi, „prawdziwa” gospodarka oddala się od Zachodu, co pokazuje, że bogactwo nominalne może być przykrywką dla fizycznej stagnacji.

Pułapka nominalna: PKB jako wskaźnik stagnacji

W 2026 roku Stany Zjednoczone pozostają największą gospodarką świata pod względem nominalnego PKB. Jednak dokładna analiza tych danych ujawnia zdumiewający brak metabolizmu fizycznego.

Około 80% PKB USA pochodzi z sektora usług — szerokiej kategorii obejmującej działalności o wysokiej wartości, takie jak inżynieria oprogramowania i badania medyczne, ale zdominowanej przez usługi finansowe, ubezpieczenia i „czynsz przypisany” (teoretyczna wartość, jaką płacą sobie właściciele domów).

Tego typu działalność jest „energooszczędna”. Kancelaria prawnicza w Waszyngtonie może generować 500 milionów dolarów rocznego przychodu, zużywając jednocześnie mniej energii elektrycznej niż pojedyncza średniej wielkości fabryka form wtryskowych w Guangdong. W świecie nominalnym kancelaria prawnicza jest „większa”. W świecie fizycznym prawdziwą jednostką potęgi cywilizacyjnej jest fabryka.

Rezultatem jest oddzielenie bogactwa od energii. Podczas gdy PKB USA nadal rośnie w umiarkowanym tempie 2–3%, całkowite zużycie energii elektrycznej od dwóch dekad pozostaje na stałym poziomie, oscylując wokół 4,1 biliona kWh.

To cecha charakterystyczna „ gospodarki rentierskiej ” – systemu, który rozwija się poprzez podnoszenie cen istniejących aktywów i usług, a nie poprzez rozszerzanie swojego fizycznego panowania nad otoczeniem.

Jeśli elektryczność jest „pulsem” realnej gospodarki, to do roku 2026 Chiny staną się supermocarstwem zupełnie innego rodzaju. W 2025 r. roczne zużycie energii w Chinach przekroczyło 10,4 biliona kWh. To oszałamiający kamień milowy, dzięki któremu Chiny stały się pierwszym krajem w historii, który przekroczył granicę 10 bilionów.

Aby zrozumieć skalę tej gospodarki fizycznej, rozważmy następujące porównania:

  • Całkowita produkcja: Sieć energetyczna Chin jest obecnie około 2,5 do 3 razy większa niż sieć USA
  • Różnica wzrostu: Tylko w 2025 roku Chiny dodały 540 GW nowej mocy wytwórczej. Ten roczny przyrost stanowi prawie połowę całkowitej mocy zainstalowanej w całej sieci energetycznej w USA.
  • Gwałtowny wzrost „nowej trójki”: wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w Chinach jest napędzany przez branże określane jako „nowa trójka”: pojazdy elektryczne (EV), akumulatory litowo-jonowe i panele fotowoltaiczne.

W 2025 r. zużycie energii elektrycznej wykorzystywanej wyłącznie do produkcji pojazdów elektrycznych i urządzeń wiatrowych wzrosło odpowiednio o 20% i 30%. Podczas gdy USA świętują „efektywność energetyczną”, Chiny stosują „intensywność energetyczną”.

W ujęciu Kardaszewa Chiny zachowują się jak cywilizacja próbująca przeskoczyć na wyższy poziom złożoności, podczas gdy USA zachowują się jak cywilizacja próbująca utrzymać swój obecny stan przy mniejszej liczbie kalorii.

Indeks Hamiltona i opanowanie atomów

Rozbieżność jest najbardziej widoczna w indeksie Hamiltona. Chiny wytwarzają blisko 1/3 światowej produkcji w 10 kluczowych branżach i 36% powyżej średniej światowej gęstości przemysłowej.

Stany Zjednoczone są o 12% poniżej średniej światowej pod względem gęstości przemysłowej. Aby dorównać chińskiemu poziomowi intensywności przemysłowej w stosunku do swojej gospodarki, Stany Zjednoczone musiałyby zwiększać produkcję przemysłową o 1,5 biliona dolarów rocznie. Ta luka w „realnej gospodarce” jest powodem, dla którego Chiny produkują 52% światowej stali, podczas gdy udział USA wynosi 4,4%. Obok paneli słonecznych i pojazdów elektrycznych nie są to jedynie „towary”, lecz podstawowe elementy cywilizacji typu 1.

Nie da się zbudować sfery Dysona ani nawet krajowej sieci kolei dużych prędkości za pomocą „usług finansowych”. Buduje się je ze stali, krzemu i ogromnych ilości energii elektrycznej.

Boom na sztuczną inteligencję: powrót do fizyki

Jednym sektorem, w którym Stany Zjednoczone na nowo odkrywają znaczenie energetyki, jest sztuczna inteligencja. W 2026 r. centra danych oficjalnie osiągnęły granicę: zużywają obecnie 6% całej energii elektrycznej w USA, co wywołało sprzeciw polityczny i ostrzeżenia o niestabilności sieci. Rozwój sztucznej inteligencji dowodzi, że nawet „cyfrowa” gospodarka w pewnym momencie osiąga swoje fizyczne granice. Pojedynczy klaster szkoleniowy AI wysokiej klasy może wymagać 100 MW mocy – co odpowiada mocy małego miasta. Zmusza to Stany Zjednoczone do ponownego rozważenia strategii „bity ponad atomy”. Po raz pierwszy od trzydziestu lat amerykańscy giganci technologiczni inwestują bezpośrednio w energię jądrową (SMR), ponieważ zdali sobie sprawę, że inteligencja jest funkcją energii.

Wyrok Kardaszewa

Ludzkość znajduje się obecnie na poziomie około 0,73 w skali Kardaszewa. Aby osiągnąć Typ 1 – panowanie nad planetami – musimy zwiększyć wykorzystanie energii o rzędy wielkości.

Chiny próbują osiągnąć sukces metodą „brutalnej siły”. Będąc światowym liderem w dziedzinie reaktorów jądrowych czwartej generacji i bijąc rekordy czasu trwania plazmy termojądrowej („Eksperymentalny Zaawansowany Nadprzewodzący Tokamak”), budują sprzęt cywilizacji typu 1.

Stany Zjednoczone próbują osiągnąć „algorytmiczny” wzrost. Liczą na to, że lepsze oprogramowanie (AI) i efektywność finansowa pozwolą im utrzymać pozycję lidera bez konieczności posiadania takiej samej fizycznej obecności. Jednak historia pokazuje, że po „atomach” zawsze następują „bity”.

W XIX wieku panowaniem w dziedzinie globalnych finansów (bity) cieszyło się Imperium Brytyjskie, jednak zostało ono wyprzedzone przez Stany Zjednoczone, ponieważ to one opanowały budowę silnika spalinowego, sieci elektrycznych i masową produkcję (atomy).

Jeśli zdefiniujemy „gospodarkę realną” jako zdolność do przekształcania świata fizycznego, wówczas wynik będzie jasny: gospodarka realna Chin jest znacznie większa i bardziej rozwinięta niż gospodarka Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, co mówią liczby dotyczące PKB.

Choć Stany Zjednoczone pozostają władcami „nominalnego” świata – posiadającymi walutę rezerwową i dominujące indeksy giełdowe – to w obliczu kryzysu te konstrukcje społeczne mogą zaniknąć.

Kilowatogodziny, tonaż stali i nocne natężenie światła rejestrowane przez satelity to nie konstrukty społeczne. To fakty termodynamiczne.

Gdy zbliżamy się do połowy XXI wieku, naród, który traktuje energię jako swoją główną walutę, będzie tym, który będzie dyktować warunki ludzkiego postępu. Stany Zjednoczone i cały Zachód muszą zdecydować, czy zadowolą się rolą drogiej, „butikowej” cywilizacji, czy też powrócą do ciężkiej, energochłonnej pracy nad budowaniem przyszłości.

Wszechświat ostatecznie nie interesuje się twoim PKB; interesuje go tylko twoja władza.

Hua Bin

Źródło  https://huabinoliver.substack.com/p/another-way-to-compare-the-worlds

Wyszukał, opracował i udostępnił Jarek Ruszkiewicz

-------------------------------------------------------------

Jeśli doceniasz to co robię i uważasz, że to potrzebne możesz postawić małe piwo albo dużą kawę :)

Nie wpuszczam żadnych reklam, żebyś miał komfort czytania.

PL 07 1020 3352 0000 1602 0343 3562

Dopisek - "Wsparcie bloga"

Z góry dziękuję, Jarek Ruszkiewicz 


Komentarze